♦ Profil ♦
Inoue leżała w swoim ciepłym i mięciutkim łóżku. Co jakiś czas przekręcała się na drugi bok lub mamrotała coś pod nosem. Była w trakcie dość dziwnego snu, a konkretnie rozmowy z jednorożcem Stefanem. Stefcio właśnie miał wyjawić dziewczynie bardzo ważny sekret. Gdy nagle... Obudziła ją głośna muzyka. Leniwie otworzyła powieki.
- Stefanku...? - mruknęła w pół śnie.
Po chwili gwałtownie usiadła. Spojrzała na zegarek. Była 10:11, co oznaczało, że zaspała. Budzik darł się już kilka razy, ale najwidoczniej Falka miała bardzo twardy sen. Zerwała się z łóżka i pobiegła do szafy. Ubrała się prędko i związała włosy w wysoki kucyk. Cały czas była na siebie bardzo zła. Zaspała i to w pierwszy dzień nowej szkoły! Mamrocząc najróżniejsze przekleństwa, zawiązała sznurówki butów. Nie przejmowała się skąpą bluzką, bardzo przypominającą bikini. Tak się ubierała i nikt nie miał na to wpływu. Wystrzeliła z domu niczym z procy. Była cholernie głodna, ale to akurat najmniejszy problem. Biegła między budynkami, aż w końcu trafiła do odpowiedniego. Inoue zdała sobie sprawę z tego, że nie ma pojęcia, w której klasie ma zajęcia. Po kolei otwierała wszystkie możliwe drzwi, a następnie słodko przepraszała i wracała na korytarz. Patrząc na niekończący się las klas, westchnęła z rezygnacją. Wyjęła z kieszeni lizaka, jedyne co miała do zjedzenia. No trudno, lepiej ryc niż nic... Nagle zauważyła siedzącego pod ścianą chłopaka. „Moja jedyna nadzieja” - pomyślała. Podeszła do nieznajomego i pochyliła się nad nim, co dało mu całkiem niezłe widoczki. Oczywiście Falka nie zrobiła tego naumyślnie. Chyba...
- Hejże koleżko! Nie wiesz może, gdzie odbywają się zajęcia pierwszaków? - zapytała swobodnie, po czym wróciła do pożerania lizaka.
<Ktosiu?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze niezgodne z regulaminem zostaną usunięte.