niedziela, 1 lutego 2015

Od Neriel do Seto i Iwis

Nel spojrzała w dół. Zdecydowanie nie chciałaby tak zginąć. Niestety, nie mieli innego wyjścia.
- Nie musisz mnie znosić. - powiedziała szorstko.
- Sama nie dasz rady zejść... - Seto widocznie nie miał wiary w możliwości dziewczyny.
- Wiele lat robiłam takie rzeczy. Dam radę.
Rozejrzała się w około. Podeszła do skrzyni i wyjęła z niej kilka długich, wyglądających porządnie lin.
- Nawet jeśli się poślizgniemy, nie zginiemy. Wystarczy, że zrobimy prowizoryczne uprzęże. - mruknęła.
Skierowała swoje spojrzenie na Seto, a następnie na Iwis.
- Co wy na to? -zapytała.
Iwis spojrzała na Seto.
- Chyba nie mamy innego wyjścia... - szepnęła.
Chłopak nie wyglądał na przekonanego. Pokręcił nerwowo głową, po czym spojrzał w dół.
- To zbyt ryzykowne.
- Wolę zginąć w ten sposób, niż zostać ukatrupiona przez Oyame...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze niezgodne z regulaminem zostaną usunięte.