Znaleźli się w nieciekawej sytuacji. Niezbyt kolorowo. Nie chciałby zginąć od wybuchu tak jak jego ojciec. Zdecydowanie. Warknął coś cicho pod nosem i rozejrzał się panicznie.
- Choleeeraa.. - mruknął i spojrzal na Neriel po czym na Iwis i tak kilka razy. Mógłby jakoś znieść Neriel po rusztowaniu ale to byłoby trudne i co ważniejsze uciec z pola rażenia, oraz przy okazji nie wpaść na zdenerwowanego Oyame. Skąd można wiedzieć czy jest czy go nie ma? Możliwe, że ktoś zauważył ich brak. Spojrzal na obie dziewczyny i rozłożył bezradnie ręce.
- Wracajmy już.. - uśmiechnął się nerwowo. Łatwo było dostrzec w jego oczach strach i obawe.
- Czyli nie masz żadnego planu, tak? - skrzywiła się Neriel. Uśmiech na twarzy Seto znikł i spuścił głowę.
- Nie taki planowałem swój koniec.. - mruknął i spojrzał kątem oka na rusztowanie. Warto zaryzykować. Może uda się mu znieść dziewczynę, oczywiście jeżeli sama wykaże chęci pomocy.
- Ewentualnie mogę znieść Neriel.. A Iwis, musiałabyś nie robić żadnych gwałtownych ruchów inaczej się pośliźniesz i spadniesz. - podniósł głowę i spojrzał na dziewczyny - ale szybko, tak lub nie bo nie mam zamiaru tutaj zakończyć swojego marnego żywotu! To jak? - spojrzał oczekująco na nie.
- Choleeeraa.. - mruknął i spojrzal na Neriel po czym na Iwis i tak kilka razy. Mógłby jakoś znieść Neriel po rusztowaniu ale to byłoby trudne i co ważniejsze uciec z pola rażenia, oraz przy okazji nie wpaść na zdenerwowanego Oyame. Skąd można wiedzieć czy jest czy go nie ma? Możliwe, że ktoś zauważył ich brak. Spojrzal na obie dziewczyny i rozłożył bezradnie ręce.
- Wracajmy już.. - uśmiechnął się nerwowo. Łatwo było dostrzec w jego oczach strach i obawe.
- Czyli nie masz żadnego planu, tak? - skrzywiła się Neriel. Uśmiech na twarzy Seto znikł i spuścił głowę.
- Nie taki planowałem swój koniec.. - mruknął i spojrzał kątem oka na rusztowanie. Warto zaryzykować. Może uda się mu znieść dziewczynę, oczywiście jeżeli sama wykaże chęci pomocy.
- Ewentualnie mogę znieść Neriel.. A Iwis, musiałabyś nie robić żadnych gwałtownych ruchów inaczej się pośliźniesz i spadniesz. - podniósł głowę i spojrzał na dziewczyny - ale szybko, tak lub nie bo nie mam zamiaru tutaj zakończyć swojego marnego żywotu! To jak? - spojrzał oczekująco na nie.
<Gomeneee, że tyle czasu mi to zajęło ;-; wena sobie poszła i nie wróciła + gomene, że takie krótkie. Poprawię się! Iwis? Neriel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze niezgodne z regulaminem zostaną usunięte.