![]() |
| Profil ◉ Statystyki ◉ Opowiadania |
D-28.
- Budynek D! - oznajmił Ohayashi, uśmiechając się niewinnie.
- Ah! Też tam mieszkasz? - zainteresował się Arihara.
- Nie. Ja mieszkam w B. - odparł Osamu, uchylając drzwi wejściowe. - Proszę, możesz iść przodem. - na jego twarzy zatańczył głupawy uśmiech. Chyba nawet sam Ohayashi nie wiedział, co to miało na celu, a co dopiero Ayato, postanowił jednak tego nie roztrząsać i zgodnie z oczekiwaniem Osamu poszedł przodem.
- Mieszkanie numer 28. Pamiętaj. - mruknął blondyn, domykając drzwi. Uniósł głowę, spoglądając na betonowe schody prowadzące na drugie piętro. Ayato wzdrygnął się, słysząc numer swojego mieszkania.
- Zaraz, przecież to ja tam mieszkam! - spojrzał na Osamu, oczekując wyjaśnień.
- Otóż to. Przecież mówiłem, że idziemy do Twojego domu. - ponownie się uśmiechnął.
- Skąd znasz mój adres? - mruknął Ayato, opierając się załamany o ścianę. Teraz chyba nic już go nie zdziwi.
- To moja słodka tajemnica! - Osamu przyłożył palec do ust, po czym radosnym krokiem wbiegł po schodach na górę. Zamachał na Ayato, który nadal stał na dole. - Pooospiesz się!
<<Ayato-kunnn? c: >>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze niezgodne z regulaminem zostaną usunięte.