piątek, 19 grudnia 2014

Od Seto do Iwis i Neriel

Oyama wpadł do domu Iwis nieźle wkurzony. No nie ma się co dziwić jak przed nim ucieka. Z nieznajomych powodów. Wszedł do jej domu z tym swoim strasznym uśmiechem na twarzy. Seto już wiedział, że będzie źle. Do głowy wpadł mu pomysł. Ostatnio będąc w internetach znalazł wiele ciekawych rzeczy.. A raczej zdjęć Oyamy. Może czas je użyć w obronie Iwis? Trener samokontroli złapał blondynkę za rękę i zaczął szarpać coś wykrzykując. Seto się wtrącił odciągając dziewczynę.
- Psze Pana. Zaproponuję Panu układ. Jeżeli Pan zostawi je w spokoju.. Takie jedno zdjęcie nie ujrzy światła dnia - wyciągną telefon i pokazał mu zdjęcie - jednakże, jeżeli coś im się stanie to.. Wie Pan co się stanie z tym znaleziskiem.. - uśmiechnął się złośliwie. Trener z każdą sekundą wyglądał na bardziej rozzłoszczonego - To jak będzie? - spytał Seto nadal uśmiechając się złośliwie. Nie miał zbytniego wyboru. 
- Ty przeklęty robalu.. - warknął przez zęby - jeżeli ktoś się o tym dowie to skończysz gorzej niż Ohayashi! - Seto schował telefon w obawie, że mu go zabierze. A nawet jeżeli to on nie będzie w stanie rozszyfrować jego kodów chroniących każdy plik i zdjęcie. Wszystko ma w nim zabezpieczone i tylko on sam wie jak to wszystko działa i na jakie hasła jest zablokowane. Oyama spojrzał jeszcze raz na Seto piorunującym wzrokiem, tak jakby chciał go co najmniej zabić, zjeść i zabić przynajmniej dwukrotnie. To przez niego boi się chodzić na treningi. I wiele innych powodów. 
- Ostrzegam Cie - warknął, odwrócił się i wyszedł. Gdy zatrzasnął za sobą drzwi Seto upadł na ziemię.
- W-właśnie przeżyłem zawał.. - wydusił.

<Iwis-kun? Neriel-kun?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze niezgodne z regulaminem zostaną usunięte.