- Psze Pana. Zaproponuję Panu układ. Jeżeli Pan zostawi je w spokoju.. Takie jedno zdjęcie nie ujrzy światła dnia - wyciągną telefon i pokazał mu zdjęcie - jednakże, jeżeli coś im się stanie to.. Wie Pan co się stanie z tym znaleziskiem.. - uśmiechnął się złośliwie. Trener z każdą sekundą wyglądał na bardziej rozzłoszczonego - To jak będzie? - spytał Seto nadal uśmiechając się złośliwie. Nie miał zbytniego wyboru.
- Ty przeklęty robalu.. - warknął przez zęby - jeżeli ktoś się o tym dowie to skończysz gorzej niż Ohayashi! - Seto schował telefon w obawie, że mu go zabierze. A nawet jeżeli to on nie będzie w stanie rozszyfrować jego kodów chroniących każdy plik i zdjęcie. Wszystko ma w nim zabezpieczone i tylko on sam wie jak to wszystko działa i na jakie hasła jest zablokowane. Oyama spojrzał jeszcze raz na Seto piorunującym wzrokiem, tak jakby chciał go co najmniej zabić, zjeść i zabić przynajmniej dwukrotnie. To przez niego boi się chodzić na treningi. I wiele innych powodów.
- Ostrzegam Cie - warknął, odwrócił się i wyszedł. Gdy zatrzasnął za sobą drzwi Seto upadł na ziemię.
- W-właśnie przeżyłem zawał.. - wydusił.
<Iwis-kun? Neriel-kun?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze niezgodne z regulaminem zostaną usunięte.