![]() |
| ♦ Profil ♦ Statystyki ♦ |
- Hahaha! Nie wierzę. Hahahahaha! - wybełkotałam. - S.. s.. skąd ty je wziąłeś? - dodałam.
- Mówiłem, że mam swoje sposoby. - odparł.
Iwis nie za bardzo wiedziała, o co nam chodzi. Nie zdążyła zobaczyć fotki trenera... Opanowałam się. Zrobiłam głęboki wdech i otarłam łzy rozbawienia.
- To się nazywa haczyk ... - mruknęłam.
- Eghem... Ja tu przeżyłem zawał! - mruknął Seto.
- Ach, no tak...
Niczym prawdziwy gentleman podałam Seto rękę.
- Milady...
Blondyn zatrzepotał rzęsami i zachichotał, zasłaniając usta. Złapał moją dłoń. Gwałtownie szarpnęłam go do góry.
- Nie tak traktuje się damę ! Chyba nadwyrężyłaś mi ramię! - jękną, łapiąc się za rękaw bluzy.
Iwis siedziała pod ścianą.
- Przepraszam za tą akcję. To moja wina. - szepnęła.
- No co ty Iwis! Świetnie się bawiłam. - odparłam z uśmiechem.
- Ja również. - dodał Seto.
- Powinniśmy gdzieś wyskoczyć i uczcić dzień, w którym o mało nie zginęliśmy.
Blondasy skierowały ku mnie swoje oczy. Seto uśmiechnął się złowieszczo.
- Chyba nawet wiem gdzie. - zachichotał.
<Lady Seto? Panno Iwis?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze niezgodne z regulaminem zostaną usunięte.