![]() |
| ♦ Profil ♦ Statystyki ♦ |
Iwis zaciągnęła mnie do jakiegoś budynku. Złotowłosa dziewczyna padła na miękką pufę. Pomacałam moją rękę. Strasznie bolała. "Porywaczka" musiała być bardzo silna. Patrząc na jej wzrost i budowę ciała, nie domyśliłabym się tego. Poszłam w jej ślad i usiadłam.
- Możesz mi powiedzieć, co właśnie się stało? - powiedziałam, najspokojniej jak mogłam. Nie wyszło zbyt dobrze, bo i tak zabrzmiało to, jakbym chciała ją zabić.
- Nie teraz. - odparła.
Świetnie. Ciekawe w jak duże kłopoty tym razem się wpakowałam. Sięgnęłam do kieszeni, chcąc włączyć muzykę. Nigdzie nie mogłam znaleźć słuchawek i mp3. Musiał wypaść mi podczas gonitwy przez korytarz.
Więc odtwarzacz diabli wzięli. Szkoda, tak bardzo go lubiłam. Miałam nadzieję, że jeszcze go znajdę.
Wstałam, kierując się do wyjścia. Iwis złapała mnie za rękę.
- Co ty robisz? Chcesz, żeby nas złapał? - powiedziała.
- Nas? Ja nawet nie wiem, po co mnie tu ściągnęłaś! Mam zamiar iść szukać mojego odtwarzacza i słuchawek. Nie przetrwam długo bez muzyki. - warknęłam podirytowana.
Iwis spojrzała na mnie jak na potwora.
- Nie rób mi tego... Zostań tu ze mną... proooooszę.... - szepnęła słodko.
Mruknęłam coś w odpowiedzi. Znów klapnęłam na mięciutkie siedzonko.
- Choć, coś ci pokarzę. - odparła.
Poszłyśmy do pomieszczenia ze słodyczami. Iwis wyjęła z szafki tabliczkę czekolady. Kilkoma ruchami noża przecięła ją na równe części.
- Chcesz spróbować?- powiedziała zachęcająco.
Kiwnęłam głową. Złapałam nową tabliczkę. Żeby było zabawniej, podrzuciłam ją do góry i dopiero w tedy podzieliłam nożem.
<Iwis?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze niezgodne z regulaminem zostaną usunięte.