piątek, 19 grudnia 2014

Iwis do Neriel i Seto


Zanim zdążyłam zrozumieć co się właściwie stało zostałam pociągnięta przez Neriel. Nie sprzeciwiałam się, biegnąc po prostu za dziewczyną.
Kiedy zobaczyłam znajome miejsce pociągnęłam ją za sobą do drzwi z napisem 21. Szybko wyjęłam kluczyk i wparowaliśmy do pokoju, od razu zamykając drzwi.
-Ale jazda-wysapał Seto opierając sie o drzwi.Po chwili odpoczynku, para zaczęła się rozglądać po domu. Wszystko było idealnie posprzątane, a gdzie by nie spojrzeć stał jakiś instrument.
-Czyje to mieszkanie?-spytał Seto podnosząc z szafki flet
-Moje.
-Co?
-No moje.
-Masz zamiar ukrywać sie w swoim domu? Przecież to będzie pierwsze miejsce jakie przeszuka Shou!-warknęła zdenerwowana Neriel i ruszyła do drzwi. Stanęłam jej na drodze
-Ej. To wcale nie takie głupie. Widziałaś kiedyś na filmie, żeby złoczyńca chował sie w swoim domu? Shou na to nie wpadnie
-No właśnie! Nie widziałam. Gdyby chowanie się w domu było takim świetnym pomysłem każdy by to robił!
-Oj, przestań i  lepiej zamów pizze. Głodna jestem-uśmiechnęłam się podając Neriel telefon. Dziewczyna posłała mi piorunujące spojrzenie, ale wzięła telefon i wybrała numer
***
-Łoł. Szybko się uwinęli- mruknęłam wstając z kanapy i rzucając talię kart na stół. I tak bym przegrała...Podbiegłam do drzwi z niedowierzaniem patrząc na zegarek
-Nie sądzicie że przydałby sie im napiwek? 5 minut to nielada wyczy...
-Iwis nie!-Neriel zerwała się z miejsca, ale było już za późno. Przede mną stał Shou z dzikim uśmiechem.
-Juz sie wam nie upiecze
(Neriel? Seto? Sorki ze tak długo)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze niezgodne z regulaminem zostaną usunięte.