niedziela, 15 marca 2015

Od Osamu do Neriel

Profil ◉ Statystyki ◉ Opowiadania

Na dźwięk słów Neriel chłopak przybrał nieco zdziwiony wyraz twarzy i rozejrzał się po pomieszczeniu, jakby był zaskoczony faktem, że dziewczyna zwróciła na niego uwagę. Stwierdził jednak, iż prócz nich nikogo w pokoju nie było.
- Kto? Ja? - uśmiechnął się uroczo, wskazując siebie palcem. - Jestem tylko niewinną duszyczką zagubioną w tym pokręconym świecie. - kontynuował, nie czekając na odpowiedź Neriel. Kilka razy stuknął paznokciem w pustą szklankę po soku, po czym odstawił ją na szafkę nocną.
Zdumienie lokatorki mieszkania E-15 szybko przerodziło się w lekki gniew.
- Zaraz... co ty tu... Co tu w ogóle robisz? - fuknęła nieco zirytowana, nie przestając obrzucać go podejrzliwym spojrzeniem. Uśmiech zszedł z twarzy Osamu. Udał, że się zastanawia.
- ... no siedzę. - odparł po chwili myślenia.
- "No siedzisz"? - przyglądała się mu jakby sceptycznie - Wyjaśnijmy sobie coś. Włamujesz się do mojego mieszkania, opróżniasz szklankę mojego soku i jeszcze twierdzisz, że sobie "no siedzisz"? W dodatku nawet się nie znamy!
- Ależ po co te nerwy! - uśmiechnął się wyciągając do niej rękę - Miło mi poznać, Ohayashi Osamu jestem, madame Neriel!

< Madame Neriel? Po kilku miesiącach, nareszcie, ha! >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze niezgodne z regulaminem zostaną usunięte.