sobota, 27 grudnia 2014

Neriel - event świąteczny

 Profil ♦ Statystyki ♦
Neriel od rana była jak nakręcona. Miała naprawdę wiele do zrobienia. Ciasta, zakupy, sprzątanie domu i dekorowanie choinki. Stwierdziła, że zacznie właśnie od upieczenia jej słynnego piernika. Na stole poukładała wszystkie potrzebne składniki. Wymieszała je w odpowiedniej kolejności i tak powstałą masę przelała do foremki. Rozgrzała piecyk , po czym wstawiła do niego ciasto. Nie chcąc powtórzyć nie milej sytuacji z poprzednich świąt, ustawiła minutnik na godzinę. Złapała torbę na zakupy i wybiegła do sklepu. Kupiła trochę słodyczy, owoców i oczywiście sok pomarańczowy... Wróciwszy do domu, rozpakowała pakunki tak, aby wiedzieć gdzie co się znajduje. Sok wcisnęła głęboko do szafki, bojąc się, że szybko wyparuje... Z niechęcią rozejrzała się po domu. Wszędzie było mnóstwo ubrań, papierków i innych, dziwnych rzeczy. Najgorsza jednak była kuchnia. Zlew pełny był brudnych naczyń i sztućców, blat i szafki całe upaprane w resztkach jedzenia, a na płytkach roiło się od okruchów... Dziewczyna westchnęła z rezygnacją. Puściła muzykę, tak głośno, jak tylko mogła.  Założyła gumowe rękawiczki i zmusiła się do pozmywania talerzy. Szafki wyszorowała, ruszając się w rytm muzyki. Później zajęła się zbieraniem ubrań i papierków. W tym właśnie momencie, do jej domu wszedł Seto. Popatrzył na nią jak na wariatkę. Dziewczyna zarumieniła się i wyłączyła muzykę. 
- Cz.. cześć. - wymamrotała.
- Cześć! - odparł Seto. - Mam tu coś dla ciebie. Wesołych Świąt! - dodał podając jej małą paczuszkę.
- Nie wiesz, że prezenty chowa się pod choinkę? Nie licz na to, że dzięki temu swój dostaniesz wcześniej. - odparła. 
Zdjęła gumowe rękawiczki i rzuciła je do szafki. Dom był już ogarnięty. Iwis miała przyjść za dziesięć minut.
- Jeśli chcesz się na coś przydać, przynieś choinkę z parteru. - zwróciła się do chłopaka.
Blondyn skrzywił się nieznacznie, ale bez słowa wyszedł z mieszkania i pobiegł po świąteczne drzewko. Już po kilku minutach zjawił się, trzymając w rękach wielkiego świerka.
- Gdzie mam to położyć? - wysapał zmęczonym głosem.
- Obok szafki nocnej. - powiedziała, wskazując pustą przestrzeń.
Chłopak ustawił stojak, a na nim choinkę. W tym czasie Neriel pognała po ozdoby. Po chwili usłyszała ciche stukanie do drzwi. Dziewczyna odłożyła pudło i wpuściła Iwis do domu.
- Wesołych Świąt! - krzyknęła radośnie blondynka. 
- Zdążyłaś na ubieranie choinki. - odparła Nel.
Cała zebrana gromadka zerwała się do ubierania drzewka. Po kilku minutach, choinka była ozdobiona. Najróżniejsze bombki, łańcuchy i aniołki, błyszczały od światła kolorowych lampek. Iwis, Seto i Nel usiedli przy stole. Rozmawiali, śpiewali, śmiali się. Jednym słowem, świetnie się bawili.
- No, czas sprawdzić co jest pod choinką! - krzyknęła podniecona Iwis.
Każdy sprawdził swoje paczki. Neriel dostała nowy odtwarzacz mp3, słuchawki oraz wielkiego, mięciutkiego misia. Iwis pod choinką znalazła śliczną czapkę z wesoło zwisającym pomponem, paczkę słodyczy oraz srebrny naszyjnik w kształcie motyla. Seto otworzył swój prezent. Była tam tylko jedna rzecz - nowe, elektroniczne skrzypce. 
- To ode mnie i Iwis. Były trochę drogie, więc się złożyłyśmy. - powiedziała Nel.
Wszyscy zachwycali się swoimi prezentami. Seto grał na nowym instrumencie, Iwis zajadała pączki, a Nel słuchała muzyki. Tak właśnie grupce młodych przyjaciół, minęły Święta... 



                                                                                   Do zobaczenia za rok! 

<Prośba... Chciałabym, żeby blog odżył i był taki jak dawniej.
 Bez Was, członków Shirokuro, blog opustoszeje już całkowicie.  Proszę, postarajmy się,
 aby do tego nie doszło. Dołączyłam tu z nadzieją pozostania jak
 najdłużej i chcę, żeby takowa nie była złudna.>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze niezgodne z regulaminem zostaną usunięte.