piątek, 3 kwietnia 2015

Od Kanade do Ichiro

¤ Profil ¤ Opowiadania ¤    

Higaschi obudziła się w dosyć nietypowym miejscu. Kiedy przestały ją męczyć zawroty głowy ujrzała Ichiro, który po chwili krzyknął:
- Kanade! Obudziłaś się!
- Taak - wymamrotała - gdzie jesteśmy?
- Emm.. Dokładnie to nie wiem. - odpowiedział.
Kanade zależało na zbadaniu bramy, która stała na przeciwko jej. Kiedy chciała do niej podnieść, upadła ponownie.
- Możesz mi podać wody? - zapytała.
- Co? Wody? - chłopak przestraszony rozglądał się, niestety nie mógł nic znaleźć. - Czekaj! Mam ze sobą plecak.
Kimura wyjął butelkę z napojem i podał Higaschi.
- Wielkie dzięki - oznajmiła dziewczyna uśmiechając się.
Chłopak wziął głęboki oddech i starał się opanować.
- Nic się nie stało, jesteśmy cali i zdrowi, damy radę - Ichiro uspokajał się w myślach.
- Zobaczymy co tam jest? - zapytała dziewczyna wskazując bramę po raz trzeci.
- A dobrze się czujesz? - dopytał Kimura.
- Tak. Jest o wiele lepiej niż wcześniej. - wytłumaczyła i podeszła parę kroków.
- Raczej nie uda nam się jej otworzyć. Jest ogromna. I zamknięta.
- Może gdzieś tu leży klucz? Nie jest tu zbyt dużo miejsca więc myślę, że szybko znajdziemy coś by stąd uciec.
- Dobrze... Więc szukamy.
Poszukiwania Ichiro i Higaschi trwały dobrą godzinę.
- Jest! Mam! - krzyknął chłopak podnosząc dość duży klucz.
- Patrz tu jest kłódka, na pewno pasuje do tego klucza.
Kimura bez problemu otworzył drzwi.
- Idziemy? - powiedziała trochę przerażona Kanade patrząc na długi, ciemny korytarz.
- Idziemy. - odparł stanowczo chłopak.
Po chwili Higaschi usłyszała szczekanie.
- Słyszysz to? - spytała.
- Jeśli chodzi o psa to owszem.
Nagle dziewczyna podskoczyła i pisnęła:
- Ale on uroczy!
Kimura odwrócił się.
- Chyba powiniśy go zostawić.
- Chcesz go zostawić samego? - dopytała niedowierzająca Kanade - on sobie tu sam nie poradzi. No i jest taki słodki! - mówiła zauroczona.
- Ech... Jak tam chcesz - przewrócił oczami.
Dziewczyna wzięła szczeniaka na ręcę i poszli dalej.
<Ichiro?>
           

Isabella Honses - statystyki


Adres zamieszkania: A-21
Partner: brak
Zwierzątko: brak

Wykonane misje: brak
Wykonane questy: brak
Osiągnięcia: brak

Punkty Doświadczenia: 100
Level postaci: 1 lvl
Monety: 100
Broń: brak
Zaklęcia: brak
Ekwipunek: 
1x Esencja Magiczna

czwartek, 2 kwietnia 2015

Ichiro do Kanade

PROFIL • OPOWIADANIA
Ichiro przewrócił się na drugi bok. Tej nocy spał tylko cztery godziny i nic nie wskazywało na to, że zaśnie jeszcze choćby na sekundę. Słońce prześlizgnęło się przez szparę między zasłonami i padło na twarz chłopaka, niwecząc ostatnie nadzieje na zmrużenie oczu. Wstając z łóżka, zaczepił nogą o zwinięte prześcieradło i padł jak długi na ziemię.
- Dobrze przynajmniej, że nikt mnie teraz nie widzi - mruknął masując bolące kolano. - I, że nikt mnie nie słyszy. Muszę w końcu przestać mówić do siebie.
Kimura wziął prysznic i naciągnął na siebie żółty podkoszulek. Gdzie są moje spodnie? Gdzie są moje spodnie? - powtarzał w kółko w myślach, aż do chwili, gdy w końcu je znalazł. 

[przerwa w opowiadaniu. Teraz, przez pół godziny, Ichiro będzie układał włosy...
O, jednak poszło szybciej]

Dochodziła godzina ósma. Nadal dość wcześnie. Szkolenia zaczynały się dopiero o dziesiątej. Chłopakowi nie chciało się siedzieć bezczynnie w zabałaganionym mieszkaniu, więc zdecydował, że najwyżej powałęsa się po ośrodku. Gdy doszedł już pod budynek szkoły, zauważył siedzącą na murku dziewczynę.
- Cześć. - Zagadał pierwszy do nieznajomej, co w sumie nie było do niego podobne. - Jak ci mówią?
- Higaschi. Kanade Higashi - odparła zaskoczona. Widocznie nie zauważyła go wcześniej.
- Miło mi cię poznać. Jestem Kimura. Ichiro Kimura. 
- Mi też - odparła, już nieco śmielej, dziewczyna.
Kimura usiadł koło Kanade i zerknął na zegarek. 8:30.
- Co tutaj tak wcześnie robisz? - spytał.
- To mój pierwszy dzień w szkole, nie chciałam się spóźnić - wytłumaczyła.
- Też jestem nowy. Co powiesz na krótki spacer wokół szkoły?
- Chętnie. - Uśmiechnęła się i schowała do kieszeni coś drobnego, czemu Ichiro wcześniej nie zdążył się przyjrzeć.
Ruszyli więc wzdłuż ściany budynku. Chłopak był trochę spięty, zawsze nieco krępowało go towarzystwo nowo poznanej osoby. Z tych nerwów nawet nie zauważył, że jego towarzyszka stanęła w miejscu i przykucnęła.
- Poczekaj chwilę! - krzyknęła.
- Coś się stało? - Ichiro odwrócił się i otrząsnął z zamyślenia.
- Nic, tylko rozwiązał mi się but - zachichotała Kanade.
Kimura już chciał odpowiedzieć, gdy zobaczył, że ziemia na której stała dziewczyna, zaczęła się zapadać. Z zaskoczenia nie mógł wydobyć z siebie żadnego dźwięku. Podbiegł do wyrwy z ziemi, ale nie zatrzymał się w porę i potknął o nieduży kamień. Po chwili oboje leżeli na ogromnej górze piachu.
- Nic ci nie jest? - spytał oszołomiony Ichiro.
- Niemmwm - wybełkotała dziewczyna, wskazując palcem na znajdującą się przed nimi bramę.
- Kanade? Kanade!
Higaschi nie odpowiadała.
- Cholera! Co ja mam teraz zrobić?!
Kimura nachylił się nad dziewczyną, żeby sprawdzić co jej się stało. Oddycha. Jeden plus. Chyba (chyba!) nic sobie nie złamała. Chociaż to nie jest pewne. Drugi plus.
- No co się robi w takich sytuacjach?! - krzyczał sam do siebie spanikowany Ichiro. - Jak nie oddycha, to usta-usta. A jak oddycha? Wolałbym żeby nie oddy... Tfu! O czym ja w ogóle myślę! Jak dobrze, że ona oddycha...
Chłopak nagle usłyszał szczekanie. Zaraz? Szczekanie? Od kiedy to na terenie ośrodka znajdują się zwierzęta?! Spojrzał na wskazaną chwilę temu, przez Kanade, bramę.
- Moja głowa... - Dziewczyna w końcu się obudziła. - Gdzie my jesteśmy?

<Kanade?>

poniedziałek, 30 marca 2015



BELLA W PIGUŁCE
 • Isabella Honses • Bella 18 lat 170 cm • 17.10.1994 • Statystyki

NIC TAK NIE BOLI JAK ŻYCIE
Bella przyszła na świat w ubogiej dzielnicy pewnego miasta. Znosząc trudy życia codziennego chodziła do szkoły w ubraniach po starszym rodzeństwie. Ponaciągane koszulki po bracie i obcisłe jeansy siostry były dla niej normalnością. W szkole była prymuską, na podwórku towarzyszką chłopięcych sportów. Zdarte kolana i brud pod paznokciami nie były niczym niezwykłym.
Na jej osiedlu nie mieszkały żadne dziewczynki, dlatego Isbella nie wiedziała, że kokarda musiała jej towarzyszyć. W gimnazjum zaczęły się problemy. Podczas gdy inne dziewczyny miały drogie smartfony i ubrania, nasza postać była szczęśliwą posiadaczką srebrno-niebieskiej Nokii i bluzy pokrytej kłaczkami. Ucząc się coraz pilniej zaczęła zwracać na siebie uwagę innych uczniów. Stopniowo przejmowała stanowisko lidera grupy, imponując, szczególnie płci przeciwnej swoim opanowaniem i dużym wachlarzem ciętych ripost. Wkrótce zdobyła propozycję stypendium naukowego tylko dla niej od niejakiej pani Bethany de Salem. Skuszona spakowała swoje manatki i wyjechała do Japonii. Arystokratka zapisała Bellę do Szkoły i zajęła się jej wizerunkiem. Zakupiła dla niej nowe ubrania i akcesoria, a także udekorowała jej pokój w dziewczęcym stylu. Początkowo Izabelli się to nie podobało, ale wkrótce polubiła swoje „nowe życie”.

POWŁOKA CIELESNA
Bella to dość niska, szczupła osoba mierząca zaledwie 170 cm. Posiada delikatną buzię uwieńczoną drobnymi ustami i małym, zgrabnym noskiem odziedziczonym po matce. Świat obserwuje oczami koloru szmaragdowego (soczewki), okalanymi wachlarzem ciemnych, gęstych rzęs. Na ramiona opadają lekko falowane, rude włosy, sięgające za pośladki, które zazwyczaj prostuje. Grzywka jest  dość długa i sprawia spory problem. Anorektyczna sylwetka sprawia pozory delikatnej dziewczynki. 

W ŻYCIU TRZEBA COŚ ROBIĆ
Bella jest gibka i wysportowana. "Kształcąc się" na podwórku grała w nogę i razem z kolegami chodziła na basen. W gimnazjum grając w drużynie reprezentacyjnej siatkówki zdobyła dodatkową umiejętność. Potrafi wykonywać różne akrobacje np. gwiazdę czy liczne przewroty. Dobrze włada sztyletami i łukiem, co nie jest niczym niezwykłym.


CHARAKTER
Isabella jest opanowana i mądra. To pewna siebie, konsekwentna dziewczyna. Prymuska. Ma bardzo dobrą pamięć i zdolność szybkiego kojarzenia faktów. Ceni sobie szacunek i lojalność. Nie pozwala sobą pomiatać. Posiada szeroki wachlarz ripost i zdolności przywódcze. Czasami ciężko jest się jej skupić. Ma bardzo przyjacielski charakter. Obroni słabszego czy młodszego. Gdy jest sama, to gada do siebie i śmieje się na głos. Jest ekscentryczką, ale potrafi się kontrolować. Zawsze liczy się z konsekwencjami, przemyśli każde „za” i „przeciw”, przemyśli coś trzy razy. Nie znosi bezradności. Nie otwiera się na innych. Ukrywa swoją historię.

CIEKAWOSTKI

Nie zna swojej grupy krwi.
Uwielbia słuchać Rihanny.
Ma chorobę lokomocyjną.
Jada pomidory.
Nie znosi orzechowego jedzenia, ale w pierwotnej postaci je lubi.
Nieudolnie próbuje pisać pamiętniki, ale jej to nie wychodzi.
Ma słabość do artykułów papierniczych.
Gryzie długopisy.
Lubi swetry.
Kiedyś chciała zostać zakonnicą.
Fascynowała się dinozaurami.
Potrafi omotać ludzi swoją przemową.
Nie może jeść czekolady, bo po niej wariuje.
Gustuje w książkach fantasy.

niedziela, 29 marca 2015

Od Kanade do Ichiro

- Dziś pierwszy dzień w szkole... - westchnęłam, budząc się rano w nowym mieszkaniu.
Wstałam i zaczęłam wykonywać codzienne czynności typu jedzenie śniadania, mycie zębów itp. Mimo, iż miałam bardzo dużo czasu do rozpoczęcia zajęć, wszystko robiłam w pośpiechu. Narzuciłam plecak na plecy i wyszłam z mieszkania. Kiedy dotarłam do szkoły, usiadłam na dosyć niskim murku i zaczęłam przeglądać nowości na portalach społecznościowych. Po chwili usłyszałam czyjeś kroki.
- Cześć. - Przywitał się nieznajomy. - Jak ci mówią? - Dopytał.
- Higaschi. Kanade Higashi - odparłam nieśmiało.
- Miło mi cię poznać. Jestem Kimura. Ichiro Kimura. - oznajmił, wyciągając dłoń, z uśmiechem.
- Mi też - powiedziałam odwzajemniając uśmiech.
Ichiro usiadł koło mnie patrząc na zegarek.
- Co tu tak wcześnie robisz? - zapytał.
- To mój pierwszy dzień w szkole, nie chciałam się spóźnić - wytłumaczyłam.
- Też jestem nowy. Co powiesz na krótki spacer wokół szkoły?
- Chętnie - odparłam krótko, chowając telefon do kieszeni.
Wędrowaliśmy po okolicach ośrodka, aż do momentu kiedy rozwiązał mi się but.
- Poczekaj chwilę! - krzyknęłam i podeszłam do ściany budynku.
- Coś się stało? - rzekł i podszedł w moją stronę.
- Nic, tylko rozwiązał mi się but - odparłam, śmiejąc się.
Po chwili przestałam czuć grunt pod nogami. Wszystko działo się w ułamku sekundy. Nie wiedziałam co mam zrobić. Wreszcie upadłam z Kimurą na ogromną górę piachu. Było tu strasznie ciemno, a przed nami stała dość duża brama.
<Ichiro?>

Żegnaj Gemmei!



http://fc07.deviantart.net/fs71/f/2013/004/4/3/alice_and_rabbit_render_by_bbernkastel-d5qfufm.png
Z przykrością zawiadamiamy o odejściu z naszego ośrodka Gemmei Kagune,
z powodu braku aktywności.

Od Ghilana – Misja 1. „Stary magazyn broni” – cz. 2

Torbę powiesiłem na gałęzi drzewa i wyjąłem z niej linę, latarkę, notatnik i pisadło. Sprawdziłem czy telefon działa. Działał, ale zasięg był niewielki – jedna kreska.
– Oby nie był potrzebny – wymamrotałem.
Otworzyłem metalowe drzwiczki. Poczułem nieprzyjemne zimno wiejące z dołu.
– Raz kozie śmierć.
Wskoczyłem do magazynu. Było ciemno; śmierdziało zgnilizną, stęchlizną, a powietrze było wilgotne i ciężkie. Panował tu też nieprzyjemny chłód. Zapaliłem latarkę i rozejrzałem się dookoła.
– Sporo broni – wymamrotałem. Wsadziłem latarkę między zęby i aparatem w telefonie zacząłem robić zdjęcia pomieszczenia. Zamierzałem dołączyć je do raportu z owej misji. Gdy zrobiłem zdjęcia zacząłem chodzić dookoła skrzyń i liczyć je.
– 30 drewnianych, przegniłych skrzyń... 40 metalowych, przerdzewiałych... Z 30. drewnianych 10 bez pokrywy, a z 40. drewnianych 23 z oderwanym wiekiem lub bez niego. 17 pozostałych metalowych skrzyń są zamknięte na stare, zerdzewiałe zamki. Prócz tego około 100 sztuk najróżniejszych broni rzuconych luzem.
Wszystko zapisałem. Zdziwiłem się, że tak łatwo poszło. Gdy obowiązki zostały wypełnione zacząłem się rozglądać. Były tu szpady, sztylety, halabardy, szable, miecze, katany, łuki... Lepsze byłoby pytanie czego tu nie ma.
– Skąd tyle broni się tu wzięło? – spytałem samego siebie. – Po jakiejś wojnie, czy co?
Z głową pogrążoną w myślach podszedłem do wyjścia. Cały magazyn był jakby dziurą pod drzewem, między jego korzeniami, a wejście było w suficie. Do wejścia była przymocowana mała drabinka z drewna. Wszedłem na nią.
I w tedy drabinka rozpadła się; czas dał o sobie znać.
CDN

piątek, 27 marca 2015

Ghilan Veober - statystyki


Adres zamieszkania: A-4
Partner: brak
Zwierzątko: brak

Wykonane misje: brak
Wykonane questy: brak
Osiągnięcia: brak

Punkty Doświadczenia: 100
Level postaci: 1 lvl
Monety: 100
Broń: Włada dwoma Sai, które na pozór wyglądają normalnie. Gdy jednak wypowie się specjalną formułę – swego rodzaju zaklęcie – broń, jak i władający są pokrywani lśniącymi, srebrnymi runami. Ghilan staje się wtedy szybszy i zręczniejszy niż zazwyczaj. W takim też stanie Gil jest w stanie tworzyć nietrwałą materię o najróżniejszych kształtach.
Zaklęcia: brak
Ekwipunek: ---

OPOWIADANIA

Inoue Mitsui - statystyki

Adres zamieszkania: B-17
Partner: brak
Zwierzątko: brak

Wykonane misje: brak
Wykonane questy: brak
Osiągnięcia: brak

Punkty Doświadczenia: 100
Level postaci: 1 lvl
Monety: 100
Broń: brak
Zaklęcia: brak
Ekwipunek: 
1x Esencja Magiczna