![]() |
| ¤ Profil ¤ Opowiadania ¤ |
Higaschi obudziła się w dosyć nietypowym miejscu. Kiedy przestały ją męczyć zawroty głowy ujrzała Ichiro, który po chwili krzyknął:
- Kanade! Obudziłaś się!
- Taak - wymamrotała - gdzie jesteśmy?
- Emm.. Dokładnie to nie wiem. - odpowiedział.
Kanade zależało na zbadaniu bramy, która stała na przeciwko jej. Kiedy chciała do niej podnieść, upadła ponownie.
- Możesz mi podać wody? - zapytała.
- Co? Wody? - chłopak przestraszony rozglądał się, niestety nie mógł nic znaleźć. - Czekaj! Mam ze sobą plecak.
Kimura wyjął butelkę z napojem i podał Higaschi.
- Wielkie dzięki - oznajmiła dziewczyna uśmiechając się.
Chłopak wziął głęboki oddech i starał się opanować.
- Nic się nie stało, jesteśmy cali i zdrowi, damy radę - Ichiro uspokajał się w myślach.
- Zobaczymy co tam jest? - zapytała dziewczyna wskazując bramę po raz trzeci.
- A dobrze się czujesz? - dopytał Kimura.
- Tak. Jest o wiele lepiej niż wcześniej. - wytłumaczyła i podeszła parę kroków.
- Raczej nie uda nam się jej otworzyć. Jest ogromna. I zamknięta.
- Może gdzieś tu leży klucz? Nie jest tu zbyt dużo miejsca więc myślę, że szybko znajdziemy coś by stąd uciec.
- Dobrze... Więc szukamy.
Poszukiwania Ichiro i Higaschi trwały dobrą godzinę.
- Jest! Mam! - krzyknął chłopak podnosząc dość duży klucz.
- Patrz tu jest kłódka, na pewno pasuje do tego klucza.
Kimura bez problemu otworzył drzwi.
- Idziemy? - powiedziała trochę przerażona Kanade patrząc na długi, ciemny korytarz.
- Idziemy. - odparł stanowczo chłopak.
Po chwili Higaschi usłyszała szczekanie.
- Słyszysz to? - spytała.
- Jeśli chodzi o psa to owszem.
Nagle dziewczyna podskoczyła i pisnęła:
- Ale on uroczy!
Kimura odwrócił się.
- Chyba powiniśy go zostawić.
- Chcesz go zostawić samego? - dopytała niedowierzająca Kanade - on sobie tu sam nie poradzi. No i jest taki słodki! - mówiła zauroczona.
- Ech... Jak tam chcesz - przewrócił oczami.
Dziewczyna wzięła szczeniaka na ręcę i poszli dalej.
<Ichiro?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze niezgodne z regulaminem zostaną usunięte.